Sonda

Na co zwracasz szczególną uwagę

Licznik odwiedzin naszej strony

003730960
Dzisiaj
W tym miesiącu
Wszystkie dni
4370
118073
3730960

Twój IP: 23.20.165.182
2018-04-19 15:40

Statystyki

Odsłon artykułów:
976420

hamulceHamulce, a przynajmniej klocki i tarcze hamulcowe to typowe części eksploatacyjne, które z czasem zużywają się. Istnieją jednak sposoby, by wydłużyć ten okres, aby  zaoszczędzić pieniądze i przede wszystkim – zadbać o układ hamulcowy. Po lekturze tego artykułu nareszcie będziesz wiedział, jak to zrobić!

 

 

Większość elementów układu hamulcowego to części eksploatacyjne, tj. ulegające zużyciu wraz z okresem eksploatacji. Nie inaczej jest w przypadku tarcz i klocków hamulcowych. W tym artykule pokażemy jak dbać o te elementy, aby służyły nam jak najdłużej i efektywniej. Jest to szczególnie istotne zwłaszcza w tym względzie, że sprawny układ hamulcowy oznacza bezpieczeństwo i komfort jazdy.

Wielu kierowców narzeka na krótką żywotność klocków hamulcowych, niekiedy wytrzymują one jedynie kilkadziesiąt tys. km. Jeśli będziemy dokładnie i konsekwentnie postępować według ustalonych reguł, długość tę można wydłużyć nawet dwukrotnie. Jak to zrobić?

Pierwszym sposobem na wydłużenie żywotności naszych hamulców jest tzw. hamowanie silnikiem, inaczej zwane hamowaniem biegami. Polega ono na „wrzuceniu” niższego biegu niż wymagają tego prędkość i obroty, w momencie gdy chcemy zahamować. Ten zabieg spowoduje, że silnik zamiast napędzać koła, będzie stawiał opór i hamował. Aby ją stosować, potrzeba jednak stosunkowo dużo miejsca, więc raczej nie polecana jest w warunkach miejskich, gdzie występuje duże natężenie ruchu. Ta metoda pozwoli nam zredukować prędkość bez nagrzania i użycia hamulców, a dodatkowo wpłynie pozytywnie na zużycie paliwa, bowiem w jednostkach napędowych z elektronicznym wtryskiem przy hamowaniu biegami powyżej 2000 obrotów na minutę odcinany jest jego dopływ.

Kolejną opcją jest generalne obeznanie terenu. O co chodzi? Większość z nas posiada jakieś stałe trasy, które pokonuje regularnie (np. z domu do pracy, sklepu czy lekarza). Obserwując warunki drogowe, znaki pierwszeństwa, sygnalizację świetlną, z czasem nabywamy wiedzę, w których odcinkach drogi powinniśmy zwolnić, a w których – przyspieszyć. Dzięki temu możemy z wyprzedzeniem planować manewr hamowania, tak aby zredukować go do minimum. Tak samo operowanie hamulca i gazu powinniśmy uzależnić od sygnalizacji świetlnej, która z reguły jest widoczna z dalekich odległości – jeśli widzimy czerwone światło, nie ma sensu dodawać gazu i z piskiem hamować tuż przed pasami, tylko puścić nogę z gazu i spokojnie dojechać.

Następną sprawą jest zachowanie odpowiednich odstępów od pojazdów, za którymi jedziemy. Kierowcy często mają tendencję do chwilowego, niepotrzebnego hamowania bądź nieświadomego położenia nogi na pedale hamulca, które powoduje zapalenie się świateł STOP-u. Tego typu zachowanie automatycznie powoduje reakcję kierowcy pojazdu poprzedzającego, w postaci hamowania. Można tego uniknąć, jeśli jedziemy w odpowiednim odstępie i będziemy mieli chwilę na podjęcie decyzji o hamowaniu.

Należy też na bieżąco sprawdzać i kontrolować stan płynu hamulcowego. Może nie zapewni nam to ochrony przed szybkim zużyciem klocków czy tarcz, ale z pewnością wpłynie pozytywnie na stan całego układu hamulcowego. Pamiętajmy, że stary płyn z czasem traci swoje właściwości, w tym  odporność na ciepło – którego wytwarza się przecież multum w trakcie manewru hamowania! Jest to równoznaczne z tym, że cały system działa gorzej, w dodatku stary płyn może powodować korodowanie takich elementów, jak np. przewody hamulcowe.

Pamiętajmy, że dbanie o układ hamulcowy to nie tylko oszczędność i korzyści materialne, ale także i pewność, że w sytuacjach kryzysowych nasz samochód zachowa się tak, jak od niego oczekujemy.

 

Układ hamulcowy
Układ hamulcowy służy do zmniejszania prędkości samochodu, zatrzymywania go oraz unieruchamiania na postoju. Ze względów bezpieczeństwa każdy samochód posiada dwa takie układy, działające niezależnie od siebie. Pierwszy, nazywamy zasadniczym; drugi pomocniczym lub popularnie - „ręcznym”.
Układ hamulcowy składa się z dwóch głównych elementów – mechanizmu działającego bezpośrednio na koła oraz układu uruchamiającego ten mechanizm. Ze względu na rodzaj zastosowanych elementów ciernych układy hamulcowe dzielimy na tarczowe i bębnowe.
Najnowsze wyrafinowane rozwiązania techniczne sprawiają, że współczesny samochód „samodzielnie” dopasowuje proces hamowania do nawierzchni, na jakiej się znajduje tak, aby zwolnić lub zatrzymać się w sposób najbardziej efektywny a jednocześnie zachować stabilizację kierunkową, co niestety podnosi koszty serwisowania. Nawet najnowocześniejsze układy naszpikowane elektroniką są jednak konstruowane tak, aby w razie awarii elementów dozująco - wspomagających dało się zatrzymać auto w „czysto mechaniczny” sposób. Jak się okazuje właśnie ta zasada uniemożliwia na razie całkowite zastąpienie teoretycznie przestarzałej hydrauliki hamulcowej rozwiązaniami czysto elektrycznymi. Coraz popularniejsze ostatnimi czasy hamulce elektryczne pełnią zatem na razie wyłącznie rolę pomocniczą.

Serwisowanie układu hamulcowego
Większość popularnych modeli samochodów wymaga regularnej kontroli układu hamulcowego. Co 15 000 km należy sprawdzić jakość hamulców przednich, a co 30 000 km – przednich i tylnych. Taki grafik wynika z tego, że hamulce przednie są zwykle bardziej obciążone i zużywają się szybciej niż tylne. Podczas przeglądu mechanik sprawdza stan współpracujących elementów ciernych – grubość i jakość tarcz hamulcowych lub bębnów, grubość okładzin hamulcowych na klockach czy szczękach. Uwaga - stosowane coraz częściej czujniki zużycia klocków hamulcowych nie zastępują pracy mechanika – są tylko dodatkowym elementem ostrzegawczym. W ramach obsługi wymagane jest także przesmarowanie mechanicznych samoregulatorów, od których zależy często jakość hamowania i szybkość zużycia elementów ciernych. Podczas przeglądu kontrolowana jest także szczelność układu hamulcowego pod kątem wycieków z zacisków hamulcowych lub tłoczków. Przy każdym przeglądzie należy sprawdzić jakość płynu hamulcowego, a co dwa lub trzy lata wymienić go, choćby profilaktycznie. Każdy kierowca we własnym zakresie powinien możliwie często sprawdzać sprawność świateł stopu. Tylko nieliczne samochody mają na desce rozdzielczej kontrolkę przepalonych żarówek.

Co się wymienia?
Elementy cierne układu hamulcowego w sposób naturalny zużywają się w trakcie eksploatacji i w związku z tym podlegają wymianie lub regeneracji. Jak pokazuje praktyka lepsze, bardziej wydajne i „ciche” elementy cierne zużywają się znacznie szybciej niż te tanie o małym współczynniku tarcia.

Klocki
Klocki hamulcowe lub szczęki hamulcowe wymieniamy wtedy, kiedy grubość okładzin ciernych spada poniżej określonego minimum lub zachodzi uzasadnione podejrzenie, że okładziny „nie wytrzymają” do najbliższego terminu przeglądu. Podstawą do wymiany klocka lub okładziny jest także zmiana struktury części ciernej na skutek temperatury (przegrzanie) lub uszkodzenia mechanicznego (pęknięcia, odpryski, wykruszenie). W przypadku szczęk hamulcowych częstą usterką jest uszkodzenie nitów mocujących okładzinę.

Tarcze hamulcowe
Sygnałem do wymiany tarcz hamulcowych jest po pierwsze wynik pomiaru grubości tarczy (poniżej minimum określonego przez producenta), po drugie uszkodzenie powierzchni roboczej, po trzecie utrata parametrów geometrycznych (popularne wykrzywienie). O ile grubość tarczy na to pozwala, można ją regenerować przez przetaczanie. Jeśli jest już zbyt cienka należy ją bezwzględnie wymienić. Tarcze hamulcowe zawsze wymieniamy parami (na obu kołach jednej osi). Montaż nowych tarcz zawsze pociąga za sobą konieczność wymiany klocków hamulcowych.

Cylinderki hamulcowe
Zazwyczaj są stosowane w bębnowych hamulcach tylnych. Kwalifikują się do wymiany, jeśli zawodzi system ich uszczelnienia lub zapiekają się. Uwaga - pierwsze oznaki wycieków płynu hamulcowego widoczne są tylko w warunkach warsztatowych, po demontażu bębna hamulcowego i odchyleniu gumowych osłonek tłoczków cylinderka (podczas przeglądu, co 30 000 km). Dzięki temu możemy interweniować, zanim pojawią się problemy z hamowaniem.

Zacisk hamulcowy
Zacisk jest z pewnością jednym z najdroższych elementów mechanicznych układu hamulcowego. Na szczęście jest równocześnie bardzo trwały. Mając na uwadze fakt, że średnia wieku aut jeżdżących po naszych drogach to ponad 10 lat, trzeba się jednak liczyć z tym, że i zaciski mogą odmówić posłuszeństwa. Podstawowe usterki zacisków to zapieczenie lub rozszczelnienie. W obu przypadkach objawem jest nierównomierne hamowanie, przegrzewanie się hamulców lub wyraźny spadek skuteczności hamowania. Wymianie podlegają wewnętrzne elementy gumowe zacisku hamulcowego. Można także wymienić cały zacisk. Koszty pomaga istotnie zredukować oferta części regenerowanych fabrycznie.

Eksploatacja, czyli jak hamować?
Techniki hamowania uczymy się na kursach nauki jazdy. Możemy jedynie dodać, że osoby, które często jeżdżą w górach lub biją rekordy prędkości na autostradach powinny ze szczególną uwagą weryfikować stan układu hamulcowego. Obok typowej kontroli tarcz i klocków warto zwracać uwagę na stan wszelkich elementów gumowych, jakie znajdują się w okolicy zacisku hamulcowego. Tak naprawdę, jeśli przydarzy się nam przegrzanie hamulców (warunki drogowe lub zapieczenie układu hamulcowego) należy bezwzględnie odwiedzić serwis i dokonać przeglądu układu hamulcowego. Podczas jazdy w górach w czasie hamowania zawsze należy pomagać sobie silnikiem. Jazda „na luzie” jest bardzo niebezpieczna. Jeśli musimy poważnie zredukować prędkość, hamulce lepiej zniosą kilka zdecydowanych nacisków na pedał, niż długotrwały lekki nacisk bez żadnej przerwy. Kiedy zjedziemy już z góry warto przejechać jeszcze mały odcinek, aby schłodzić hamulce. Jeśli od razu zatrzymamy pojazd i np. pójdziemy coś zjeść - tarcze chłodzą się nierównomiernie - tam gdzie przysłaniają je klocki, stygną wolniej, co przy dużych obciążeniach temperaturowych może je niszczyć.
Jak pokazuje praktyka przegrzanie tarcz hamulcowych pozostawia na nich ślad w postaci charakterystycznych fioletowych przebarwień. Najbardziej szkodliwe są przebarwienia miejscowe, świadczące o tym, że materiał rozgrzewał się nierównomiernie, a zatem mogło dojść do termicznego zniekształcenia tarczy, co zaowocuje później wyraźnym „biciem” na kierownicy i pulsowaniem pedału hamulca.
Klocki hamulcowe pod wpływem przegrzania tracą swoje pierwotne właściwości. Od ich gatunku zależy jednak po pierwsze - górna granica temperatury jaką mogą wytrzymać, a po drugie to, co dzieje się z nimi po przegrzaniu. Wyroby dobrej klasy wytrzymują wysokie temperatury, a po przegrzaniu i tak umożliwiają wyhamowanie auta. Klocki kiepskiej jakości łatwo się przegrzewają, a w chwili kiedy to nastąpi pękają, a nawet kruszą się, przez co ich elementy cierne mogą po prostu w kawałkach wypaść z zacisku.
Nie wszyscy zdają sobie sprawę z tego, że przegrzaniu hamulców bardzo często towarzyszą uszkodzenia niektórych elementów zawieszenia znajdujących się odpowiednio blisko tarczy i klocków.

Kontakt

Kontakt z nami

Telefon: 34-317-25-01
  34-317-27-91
  34-317-34-91
  34-317-40-91
fax: 34-310-01-29
e-mail   biuro@fergopol.pl  

 

Thursday, 19, kwiecień 2018

Polub nas

 

Akcja Promocyjna

Kalendarz

Brak wydarzeń w kalendarzu
Mon Tue Wed Thu Fri Sat Sun
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30

Galeria

sdc13411.jpg

Gościmy

Odwiedza nas 16 gości oraz 0 użytkowników.